Wielka konfiguracja z dr Davidem Martinem – część 1 | Ujawnienie, co naprawdę się stało i jak
Dr David Martin dostarcza krystalicznie czystych i niewątpliwych dowodów na złowrogie plany globalnego ludobójstwa widziane przez nieoczekiwany pryzmat – amerykańskich patentów
Czy kiedykolwiek słyszałeś o doktorze Davidzie Martinie? A nawet gdyby tak było – to prawdopodobnie za mało. A już na pewno nie o twardych faktach, które od 5 lat prezentuje w swoich wywiadach (!!). Najwyższy więc czas to nadrobić.
Zwłaszcza teraz, gdy stopniowo pojawiają się „ograniczone spotkania” (kontrolowane rewelacje) tajnych służb, takich jak BND (Niemcy) i MI6 (Wielka Brytania), a teoria „wycieku z laboratorium” nagle staje się społecznie akceptowalna w mediach, powinniśmy nadstawić uszu. Te rzekome „rewelacje” kierują debatę w pewnym kierunku, ale pozostawiają naprawdę kluczowe pytania bez odpowiedzi. Zasłony dymne, aby dyskusja nie poszła nigdzie w połowie drogi? Możliwe.
Dlatego tak ważny jest ten dwuczęściowy wywiad z dr Davidem Martinem. W naszej ocenie jest to jego najlepszy utwór – dlatego przetłumaczyliśmy go w całości. W końcu każdy, kto chce przyczynić się do ponownej oceny pandemii C, powinien najpierw poznać fakty, o których w niej mowa. Zanim otworzy usta. Zanim sięgnie po rysik. Słyszeliśmy wystarczająco dużo wersji bajek. Oto fakty.
W tym otwierającym oczy filmie dokumentalnym dr David Martin przedstawia krystalicznie czyste i niewątpliwe dowody na złowrogie plany globalnego ludobójstwa widziane przez nieoczekiwany obiektyw – amerykańskie patenty. Ten dwuczęściowy serial dokumentalny służy jako sygnał alarmowy, zachęcając widzów do ponownej oceny konsekwencji ślepego przyjmowania tego, co im powiedziano, bez kwestionowania implikacji. Usiądź wygodnie, obserwując, jak dr David Martin rozplątuje ciasno utkaną tkankę tajnego planu, który przekracza granice.
TRANSKRYPCJA
Dr David Martin:
Posiadam wiele informacji na wiele rzeczy i robię wszystko, co w mojej mocy, aby znaleźć racjonalny sposób, aby te informacje trafiły w ręce społeczeństwa. Musimy mieć jasność co do faktów, ponieważ są fakty, a do tego dochodzi szum medialny, który został stworzony.
Trzech prezenterów telewizyjnych:
„Uważa się, że pierwotnym źródłem wirusa wywołującego chorobę koronawirusową w 2019 r. są nietoperze”.
„Eksperci podejrzewają, że prawdopodobnym żywicielem mogą być nietoperze”
„Cóż, oto coś, co wiemy: zwierzęta, które przenoszą koronawirusy, zwłaszcza nietoperze, są stworzeniami w centrum tej epidemii koronawirusa”.
Dr David Martin:
Myślę, że cała ta sprawa została bardzo dobrze zaaranżowana, aby wypuścić na światło dzienne kilka małych okruchów chleba, a wszystkie one odwracają uwagę od głównego problemu. A głównym problemem jest zmowa konspiratorów zarówno w sektorze publicznym, jak i w przemyśle.
Prezenter wiadomości ABC:
„Wyścig o szczepionkę, w którym Pfizer i Moderna wykazują pozytywne wyniki, nie ma potencjału szczepionek na całym świecie w badaniach klinicznych na ludziach”.
Dr David Martin:
Dlaczego więc nie wolno nam kwestionować definicji szczepionek, mimo że jest to naruszenie definicji prawnej? Dlaczego nie pozwolono nam zakwestionować tłumienia komercyjnie sprawdzonych, opublikowanych alternatyw? Dlaczego nie pozwolono nam zakwestionować żadnej ze spraw antymonopolowych? Dlaczego nie pozwolono nam zakwestionować ani jednej z tych rzeczy?
A odpowiedź brzmi: ponieważ było to z góry przesądzone, że zamierzamy zdobyć…
Stephen Colbert (The Late Show):
… Scena vax.
Dr David Martin:
To jedna z tych rzeczy, w których siadasz i idziesz, zuchwałość zbrodni jest tym, co jest zaskakujące. Zbrodnią nie są Moderna i Pfizer, tylko handlarze bronią. Zbrodnia jest w rzeczywistości tym, co pozwoliło im stać się handlarzami broni i dlaczego u licha wymówiliśmy wojnę ludzkości. Na tym polega zbrodnia.
Nazywam się dr David Martin. Jestem założycielem MCAM. Jestem założycielem Purple Bridge Management Quant Fund. Obecnie jestem założycielem i prezesem Ross Energy. Wcześniej byłem adiunktem radiologii i chirurgii ortopedycznej na Uniwersytecie Wirginii. Byłem założycielem pierwszego programu badań klinicznych nad urządzeniami medycznymi na Uniwersytecie Wirginii w latach 90. w tamtejszej szkole medycznej. Z wykształcenia jestem biologiem, psychologiem, medycyną sportową, ortopedią i radiologią. Obroniłem doktorat na Uniwersytecie Wirginii, tytuł magistra na Uniwersytecie Stanowym Ball, licencjat w Goshen College w Indianie i od lat 80. zajmowałem się różnymi aspektami usług dla rządu federalnego. Więc jestem w tym wyścigu od dłuższego czasu.
Jeśli cofniemy się w czasie i spojrzymy na mój pierwszy briefing dla agencji wywiadowczych i organów ścigania na temat tego, co nazywamy koronawirusem, mój pierwszy briefing miał miejsce w 2002 roku. Mój pierwszy opublikowany briefing miał miejsce w 2003 roku.
Powodem, dla którego otrzymaliśmy te informacje, jest to, że moja firma, MCAM, począwszy od 1998 roku, posiadała wszystkie patenty i wnioski patentowe z urzędów patentowych z całego świata, które zasiliły system, którego używaliśmy do oceny wartości niematerialnych i prawnych dla bankowości. Jedną z rzeczy, które zrobiliśmy, było to, że zaczęliśmy oznaczać bardzo interesujące anomalie w danych, gdzie zaczęliśmy dostrzegać rzeczy, które wydawały się być potencjalnym naruszeniem prawa dotyczącego broni biologicznej i chemicznej nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale na całym świecie.
I to właśnie z tego powodu dowiedzieliśmy się o pracy na Uniwersytecie Karoliny Północnej w Chapel Hill, kiedy Ralph Baric złożył wniosek patentowy na zakaźny klon koronawirusa z wadliwą replikacją w 2002 roku.
Nie byłoby to coś, co przyciągnęłoby moją uwagę, gdyby nie fakt, że w latach dziewięćdziesiątych, z powodu ograniczonych traktatami prac związanych z transferem technologii, które prowadziliśmy przez całą dekadę lat 90., mieliśmy około 64 patogenów, które monitorowaliśmy. Mieliśmy alerty systemowe w naszych systemach danych, aby powiedzieć, że jeśli coś się pojawi, po prostu to oznacz, prawda? Nie szukaliśmy więc czegoś, po prostu mieliśmy świadomość, że jeśli coś pojawi się w danych, będziemy chcieli się temu przyjrzeć.
A to, co sprawiło, że ten konkretny wniosek patentowy był tak dziwaczny, to fakt, że kiedy cofniesz się o krok i przyjrzysz się mu, okazuje się, że w rzeczywistości nie był to wirus. To było coś, co zostało zaprojektowane przy użyciu modelu wirusowego, ale konkretnie miało to być użycie modelu wirusowego jako technologii. Tak więc cała ta idea SARS lub SARS COV w ogóle nie istnieje w naturze. To było coś, co zostało opracowane i skonstruowane jako mechanizm przyjmowania czegoś, co historycznie było patogenem, który atakuje układ pokarmowy, czasami atakuje choroby płuc, takie jak przeziębienie lub kaszel lub objaw grypopodobny, który datuje się na lata 1950. Ale teraz nagle masz tego faceta, który ma docelową tkankę serca, celuje w inne tkanki, a ty siedzisz tam i zastanawiasz się, dlaczego miałbyś to zrobić, dlaczego miałbyś wziąć coś, co może powodować biegunkę lub katar, a następnie celować w serce?
Powodem, dla którego to mówię, jest to, że to, co powiedziano nam, powinniśmy nazywać SARS-CoV-2, ponieważ jest to oczywiście pochodna tego, co nazywamy SARS-CoV-1, żadna z tych rzeczy nie jest zjawiskiem występującym naturalnie. Te rzeczy są technologiami inżynieryjnymi wykorzystującymi niektóre informacje zakodowane w tym, co nazywamy koronawirusem, ale ta technologia jest używana do celów zdefiniowanych przez człowieka. To nie jest coś, co złapaliśmy od nietoperza.
I tak też się stało, a przy okazji wyraziłem tę obawę, gdy wiosną 2019 roku Moderna złożyła 4 wnioski patentowe, które wcześniej zostały odrzucone, a w tych wnioskach patentowych odniesiono się do przypadkowego lub celowego uwolnienia patogenu układu oddechowego.
Jest kwiecień 2019 roku. To było przed chińskim wirusem, prawda? Kiedy usiądziesz wygodnie i zadasz sobie pytanie: dlaczego firma, która nigdy nie wyprodukowała komercyjnego produktu, dlaczego firma, która nigdy nie miała żadnej wiedzy specjalistycznej w zakresie patogenów układu oddechowego, miałaby zmieniać odrzucone zgłoszenia patentowe, aby zawierały język o przypadkowym lub celowym uwolnieniu patogenu układu oddechowego, jeśli ktoś nie przygotowywał się do uwolnienia patogenu układu oddechowego?
Chodzi więc o to, że nie było żadnej niespodzianki. Jedyne, co mogę powiedzieć po październiku 2019 r., kiedy mieliśmy Wydarzenie 201, i po połowie września 2019 r., kiedy Światowa Organizacja Zdrowia oświadczyła, że zamierza przeprowadzić ogólnoświatowe ćwiczenia z przypadkowym lub celowym uwolnieniem śmiertelnego patogenu układu oddechowego. Jedynym zaskoczeniem, jakie miałem, było to, jak bezczelne było to, że przestępcy faktycznie mówili społeczeństwu, że zamierzają to zrobić, i nikogo to nie obchodziło.
Ale tu zaczyna się problem. Okazuje się, że jeśli cofniesz się i spojrzysz na dane z Wuhan, ludzie zmarli w Wuhan przed grudniem 2019 roku. Nie wiem, czy to szok, ale to jest miasto, a ludzie umierali w mieście, tak jak ludzie umierają w domach opieki i umierają w miastach na całym świecie. Cała ta historia wirusa z Wuhan rozpada się bardzo szybko, gdy zdamy sobie sprawę, że nie mieliśmy jeszcze w ICTV, która jest Społecznością Międzynarodową, Taksonomii Wirusów, nie mieliśmy jeszcze w żadnym innym niezależnym przeglądzie dowodów na istnienie zbiorowego patogenu. Czy wiemy, że w Wuhan zginęli ludzie? Tak. Czy wiemy, że zmarli na nietypowe zapalenie płuc? Tak. Czy wiemy, że zmarli na nietypowe zapalenie płuc, które wydawało się być związane z niektórymi osobami pracującymi w Instytucie Technologii w Wuhan? Tak.
Ale oto haczyk: dlaczego ten sam Ralph Baric z UNC Chapel Hill, ten sam Ralph Baric, który powiedział, że w 2016 r. Wuhan Institute of Virology Virus-1 (WIV1) był gotowy do pojawienia się człowieka w Proceedings of the National Academy of Sciences, dlaczego to jego poprosiliśmy o potwierdzenie, czy to rzeczywiście było dziełem człowieka, czy też pochodziło z natury? Dlaczego mielibyśmy prosić sprawcę przestępstwa, aby zatarł własne ślady?
Dla wygody, natura cofnęła się w historii, którą opublikowaliśmy w 2016 roku i mamy w to uwierzyć? Mamy uwierzyć, że przypadkiem nietoperz, łuskowiec, cyweta i Bóg wie co tam wszystko zebrało się w grudniu, poszło na mokry targ i zaczęło zarażać ludzi? To jest historia, w którą powinniśmy wierzyć.
W Wuhan nie było grudniowego wydarzenia – tak jak nie było żadnego innego wydarzenia nigdzie indziej. Rzecz, która zabijała ludzi, była bronią, która była rozdawana; Nie była to rzecz zakaźna.
A skąd to wiem? Wiem o tym, ponieważ inżynieria SARS 1.0, który, nawiasem mówiąc, jak pamiętacie, prawie nikogo nie zabił, ale miał być wirusem, który miał zniszczyć świat, a SARS 2.0 ma tę samą modyfikację, która jest zakaźna, ale wadliwa w replikacji – to, co było w patencie:
I dlaczego replikacja jest ważna? Okazuje się, że aby wirus osiągnął to, co dyktuje model wirusa, musi dostać się do komórki, musi się replikować, a następnie musi zostać przeniesiony. Ale jeśli usuniesz jego zdolność replikacji, wiesz, czym już nie jest? To nie jest wirus; To broń.
Kiedy mówisz 18 września 2019 r. o przypadkowym lub celowym uwolnieniu śmiertelnego patogenu układu oddechowego, zwolnijmy na chwilę. Idziesz, poczekaj chwilę, uwolnienie to naprawdę niebezpieczne słowo w tym zdaniu. To nie ups, że wyciekło, prawda? Uwolnienie jest w rzeczywistości terminem, który sugeruje intencję; Oznacza to dystrybucję. Nie oznacza to, że w jakiś sposób coś po prostu uciekło.
Musimy mieć jasność co do faktów, ponieważ są fakty, a do tego dochodzi szum medialny, który został stworzony. Zachęcam wszystkich, którzy nie słuchają tego uważnie, aby wrócili i ponownie obejrzeli ten film z Wydarzenia 201. Scenariusz w tym filmie jest taki sam jak scenariusz w grudniu, prawda? Nagle wybucha epidemia, która pochodzi z Chin i jest to wirus układu oddechowego, a tak się składa, że jest to koronawirus, i będziesz musiał zaopatrzyć się w maski N95, będziesz musiał zachować dystans społeczny, a my będziemy ścigać dezinformację i dezinformację. Wszystko to jest w ćwiczeniu z pulpitem z października 2019 r. i oto recytują dokładnie ten sam skrypt w 2020 r.
Jeśli cofniemy się w czasie i zadamy pytanie, czy zawsze wiedzieliśmy, że będzie szczepionka? Odpowiedź brzmi: absolutnie tak. Kiedy już mówisz, że szczepionka musi wygrać, nie będziesz rozważał leczenia, nie będziesz rozważał żadnego innego protokołu. To musi być szczepionka. Wtedy to, co musisz zrobić, to pogwałcić prawa antymonopolowe w Stanach Zjednoczonych i europejskie przepisy dotyczące konkurencyjności, ponieważ musisz stłumić wszystkie alternatywy. Ponieważ zgodnie z ustawą Prep Act z 2005 r. jedynym sposobem na uzyskanie zezwolenia na użycie medycznego środka przeciwdziałania w nagłych wypadkach jest udowodnienie, że nie ma sensownych alternatyw.
Ale tutaj spieprzyli sprawę. W 2016 i 2017 roku CDC i FDA współpracowały nad standardowym dokumentem określającym, co miało zrobić badanie kliniczne szczepionki. To była bardzo tradycyjna definicja szczepionki. I z jakiegoś powodu wiosną 2020 roku zrobiliśmy dwie rzeczy.
Jednym z nich jest to, że zmieniliśmy słupki bramkowe. Powiedzieliśmy, że szczepionka nie ma nic wspólnego z transmisją lub infekcją; Miało to związek z rzekomym zmniejszeniem liczby hospitalizacji lub nasileniem choroby po drugim wstrzyknięciu. To już narusza wszystko, co dotyczy tego, na czym opierało się badanie kliniczne szczepionki według ich własnych, opublikowanych zasad. To nie jest opinia Dave’a Martina – ich opublikowane zasady.
I zaczynasz iść OK, poczekaj chwilę. Zmieniliśmy więc definicję szczepionki. Błędnie to oznaczyliśmy. Nawiasem mówiąc, jest to jasna i przekonująca sprawa oszukańczych praktyk medycznych Federalnej Komisji Handlu, ponieważ w rzeczywistości powinieneś pociągnąć cały system do odpowiedzialności za okłamywanie opinii publicznej nawet na temat tego, co to jest.
Do kwietnia 2020 r. zarówno w BioNTech, jak i w Modernie mówiono, że zastrzyki mRNA były (cytuję z ich sprawozdań finansowych): eksperymentalnymi terapiami genowymi sklasyfikowanymi jako takie przez FDA. Nie do końca – tam były klasyfikowane.
Teraz ludzie mówią: „Dave, nie mów o eksperymentalnych terapiach genowych”. Dlaczego nie czytam tego z ich dokumentów SEC w ich 10K i w ich 10Q zgłoszeniach do SEC. To nie moja opinia – to ich słowa.
Ale gdybyście powiedzieli opinii publicznej, że chcielibyśmy, abyście poddali się eksperymentalnej terapii genowej, wiecie, co by się stało? Wszyscy powiedzieliby, że nie.
Ale jeśli rzeczywiście powiesz dobrze, nazwiemy to szczepionką, która, nawiasem mówiąc, nigdy, przenigdy nie nastąpiła zmiana w prawnej definicji tego, czym jest szczepionka, więc rzekomo zmieniamy to, co mamy na myśli, kiedy mówimy o szczepieniu, aby oznaczało, że może pomóc ci nie być tak chorym, co, nawiasem mówiąc, nie było podstaw do takiego założenia. Nie mamy na to żadnych dowodów.
A potem wracasz i mówisz, że w badaniu klinicznym również nie powiemy, że faktycznie jesteś zaszczepiony do 14 dni po drugim wstrzyknięciu, co jest naprawdę interesujące, zdajesz sobie sprawę, że nagle wszystkie przypadki COVID w 2020 roku to w rzeczywistości ludzie w badaniach klinicznych, Ale nie zostali zaszczepieni aż do drugiego wstrzyknięcia. Tak więc uważano ich za nieszczepionych, gdy wystąpiły u nich zdarzenia niepożądane, takie jak śmierć, anafilaksja, jak wszystkie rzeczy, których można się spodziewać w okresie po 14-dniowym okresie wstrzyknięcia.
I wiele osób mówi: „no tak, ale to nie są tak naprawdę zdarzenia niepożądane, ponieważ w przypadku zdarzeń niepożądanych nie można na nie liczyć”. Cóż, to dlatego, że w 2018 r. definicja zdarzenia niepożądanego po szczepieniu, która jest oficjalnie prawnie zdefiniowanym terminem, termin ten został zmieniony tak, aby oznaczał jedyną rzecz, którą można uznać za zdarzenie niepożądane (a przy okazji, jest to takie, w którym, jeśli to sprawdzisz, to mrozi krew w żyłach, słysząc, co mówię), Zmienili definicję zdarzenia niepożądanego tak, aby było to tylko coś, co już w literaturze wykazało jako potencjalnie spowodowane przez wstrzyknięcie.
Zatrzymajmy się teraz i rozpakujmy to na chwilę. Jeśli w 2018 r. zmienimy definicję zdarzenia niepożądanego po szczepieniu i zmienimy ją tak, że jedyne, co można policzyć, to to, co zostało już opublikowane w literaturze jako potencjalne zdarzenie niepożądane, a następnie użyjemy środka, który nigdy nie był stosowany, to co właśnie zrobiliśmy? Stworzyliśmy środowisko, w którym producenci mogli kłamać, mówiąc prawdę prawną.
I tu pojawia się mały problem: Moderna i Ralph Baric zawarły umowę o transferze materiałów, która, jak powiedział Ralph Baric, według jego własnych słów, była transferem sekwencji do wstrzyknięcia. Czy szczepionka miała wygrać? Absolutnie dlatego, że nigdy nie chodziło o chorobę. Tu nigdy nie chodziło o infekcję. Tu nigdy nie chodziło nawet o wirusa. Chodziło o stworzenie szumu medialnego, o którym powiedzieli światu, że zamierzają zrobić w 2015 roku, a świat zasnął.
Zrobiłem coś, co stało się filmem, który obejrzano przez wiele milionów lat, w którym właściwie przedstawiłem całą sekwencję tego. Opublikowałem artykuł zatytułowany: „Dossier Fauciego/COVID-19„. Miałem przy tym tysiące patentów, które dowodziły, że wszystko to było w rzeczywistości z premedytacją. Wszystko to zostało zaprojektowane architektonicznie. Wszystko to zostało zaprojektowane. Wszystkie te informacje były gdzieś tam.
Próbowaliśmy dotrzeć do prokuratorów generalnych, próbowaliśmy dotrzeć do prokuratorów amerykańskich, próbowaliśmy dotrzeć do kongresmenów i senatorów, i tak dalej – staraliśmy się dotrzeć do ludzi i do osoby, która formalnie zapoznała się z tymi informacjami, doszła do wniosku, że tak, przestępstwo jest popełniane i nie będą go ścigać.
Cóż, najwyraźniej zmiany w patentach Moderny były oczywiste, prawda? Kiedy nagle wrzucisz słowa: przypadkowe celowe uwolnienie infekcji dróg oddechowych. To jest jedna z tych rzeczy, na które się decydujemy: CO? Jakby mówili, że zamierzają uwolnić patogen układu oddechowego, to jest to, co mówią w zgłoszeniu patentowym. Pomyślałem więc, że to przyciągnie uwagę ludzi, bo powinno.
I nie wiem, kiedy ci sami ludzie mówią, że zamierzają uwolnić śmiertelny patogen układu oddechowego w opublikowanym materiale w 2019 roku (18 września 2019 roku), można by pomyśleć, że gdzieś po drodze ktoś powie, że tak, to jest przyznanie się do przestępstwa.
Ale zaraz po tym, jak ICTV, Międzynarodowy Komitet Taksonomii Wirusów, opublikował swój artykuł na temat nowości SARS-CoV-2, moja firma mcam opublikowała raport na temat wszystkich patentów, które zostały uznane za nowe w SARS-CoV-2, począwszy od wczesnych lat 2000. A w prawie patentowym istnieją dwa kryteria tego, co nazywamy nowością. Nowość ma być krokiem wynalazczym, czymś, czego ktoś nie mógł przewidzieć, nie mógł wymyślić na podstawie wcześniejszych informacji, które były dostępne. A potem nieoczywistość, która oznacza, że nie powinieneś być w stanie połączyć tej rzeczy z czymś innym. Jeśli więc wszystko, co ICTV uznało za nowatorskie, zostało już wydane nie w kilku, ale w setkach patentów, to prawna definicja nowości nawet zawiodła.
Myślałem więc, że gdzieś po drodze dostanę przynajmniej prawo antymonopolowe, no wiesz, prokuratora generalnego USA, a jest ich kilku, nie ma wielu, ale przynajmniej jednego faceta od spraw antymonopolowych przekonałbym się, żeby powiedział: „To brzmi jak zmowa, to brzmi jak premedytacja, to brzmi jak naruszenie sekcji 8 do Patriot Act, która jest krajowym terroryzmem. To brzmi jak coś.
I okazuje się, że wszyscy za zamkniętymi drzwiami się z tym zgodzili. John O’Connor w Oklahomie, jedna z moich ulubionych rozmów, kiedy siadasz i mówisz: „Stary, oto wszystkie dowody”, on przyprowadza swój zespół, są wszystkie dowody, a on mówi: „Cóż, muszę poczekać, żeby zobaczyć, jak potoczą się prawybory”. Pozwólcie, że to wyjaśnię. Więc to, co zamierzamy zrobić, to pozwolimy na mordowanie ludzi, podczas gdy wy czekacie, aby zobaczyć, jak potoczą się prawybory.
Gubernator Ron DeSantis na Florydzie spotkał się ze mną i Zevem, usiedliśmy, przeszliśmy przez to wszystko. Powiedziałem, że oto zbrodnie. Gubernator DeSantis powiedział: „Poczekaj, zobaczmy, co stanie się z wyborami na Florydzie”.
To nie są ups, to nie są może, to nie są… Jest to skoordynowane. Jest to skoordynowany atak na sądownictwo, jest to skoordynowany atak na władzę ustawodawczą i jest to skoordynowany atak na władzę wykonawczą, tak aby ucierpiało na tym społeczeństwo.
Wiemy natomiast, że w październiku 2020 r. Kongres zwrócił się do NIH o przejrzenie całości swoich zasobów patentowych i zadeklarowanie opinii publicznej, czy ma jakąkolwiek zachętę finansową w całym tym schemacie wstrzykiwań. I zgodnie z tym zgłoszeniem w Kongresie, rzekomo nie było żadnego interesu finansowego między NIH a którąkolwiek ze szczepionek. Cóż, to oczywiste kłamstwo i opublikowaliśmy na to dowody. Nawiasem mówiąc, okłamywanie Kongresu jest w rzeczywistości również przestępstwem, o którym myślałem, że może być przestępstwem ściganym w dawnych czasach, kiedy wierzyłem, że naprawdę mamy prawa, na których nam zależy. Okazuje się jednak, że nie tylko oni kłamali, ale my mieliśmy dwa elementy tego kłamstwa.
NIH, CDC, FDA i UNC Chapel Hill i powiązane z nim instytucje badawcze posiadały wszystkie patenty na platformy mRNA i cDNA. Mieli więc patenty na to, co jak wiemy trafiło do zastrzyku. W tych patentach nie było nic, co nie byłoby zawarte w zastrzyku. Ale wiemy również, że University of British Columbia i to, co stało się Arbutus i Arcturus Pharmaceuticals, miały nanocząsteczkę lipidową, dzięki czemu uzyskaliśmy RNA do zastrzyku dla osoby.
Wiemy, że patenty te były w rzeczywistości aktywnie kwestionowane pod kątem ważności w Urzędzie Patentowym przez Modernę i BioNTech. Próbowali wydostać się spod licencji, które już posiadali. Nie były to licencje, które w jakiś tajemniczy sposób zostały przyznane w 2020 roku. Były to licencje, które poprzedzały to o rok, dwa lub trzy lata, a Urząd Patentowy aktywnie rozważał unieważnienie patentów na nanocząstki lipidowe, które opublikowaliśmy, a każda z tych rzeczy była wydarzeniem sprzed pandemii.
Tak więc cała ta walka o to, kto wygra wyścig konny, aby dostać się do szczepionki, toczyła się rok, dwa lata przed pandemią. Nie musieliśmy więc nawet zgadywać, kto zostanie zwycięzcą. Wiedzieliśmy, że Moderna i BioNTech są wewnętrznymi biegaczami. Wiedzieliśmy, że dostaną kontrakty z tego, co ostatecznie przekształciło się w Operację Warp Speed. To były rzeczy, które były z góry przesądzone i wiedziałeś, kim są ludzie, ponieważ już walczyli o to, kto wygra.
Okłamali więc Kongres w sprawie patentów, które posiadały CDC, NIH i finansowane przez nie podmioty. Okłamali Kongres na temat tego, czy mają powiązania z Arcturusem i Arbutusem, które są kanadyjskimi firmami, które nie osiągnęły nic poza obfitymi, obfitymi, obfitymi zyskami dzięki temu, nie wiem, coś, co przypadkowo powstało.
A tak przy okazji, mamy kandydata na prezydenta, Viveka, który sfinansował Arbutusa i Arcturusa. Mamy więc republikańskiego kandydata na prezydenta, który wykorzystuje na swoją kampanię pieniądze, które zarobił na swoim nie tak publicznie ujawnionym zainteresowaniu każdym oddanym strzałem. Zastanawiam się, jak by to zagrało, gdybym nie znał, że ktoś w ratuszu zadałby niewygodne pytanie w stylu: „Hej Vivek, opowiedz nam o pieniądzach, które zarobiłeś na Arbutusie i Arcturus Pharmaceuticals. Dlaczego właściwie nie rozmawiamy o tym?” Cóż, nie prowadzimy tej rozmowy, ponieważ opinia publiczna jest #1 niedoinformowana, a kiedy jest informowana, jest zbyt niedowierzająca, aby uwierzyć, że rzeczy, które właśnie powiedziałem, są prawdą.
Cóż, rozpakujmy więc kwestię 5G, ponieważ jest to coś, co próbowałem zachęcić ludzi do przyjrzenia się rzeczywistym danym 5G. Każdy, kto chce wierzyć, że 5G jest nowym zjawiskiem, które w jakiś sposób rozprzestrzeniło się na całym świecie gdzieś w 2018 i 2019 roku, kiedy Departament Obrony Stanów Zjednoczonych sprzedał tę częstotliwość – musi cofnąć się i spojrzeć na podstawowy fakt, którym jest Departament Obrony USA, że 5G jest dostępne na całym świecie od lat i stwierdził, że nie jest ono wystarczające dla ich wymagań, dlatego też sprzedawał go komercyjnie.
I tak bardzo, jak ludzie mówią: „No cóż, ale 5G dopiero się zaczęło”. Nie. 5G zostało sprzedane przez Departament Obrony jako nienadające się do użytku pasmo, a operatorzy kupili je nie od FCC, nie z autoryzowanej aukcji, kupili je z niewykorzystanej częstotliwości, z której zrezygnował Departament Obrony. Tak więc nawet narracja o 5G rozpada się na pierwszy rzut oka, ponieważ udajemy, że ponieważ weszła do użytku cywilnego, a wcześniej nie była używana.
Myślę, że cała ta sprawa została bardzo dobrze zaaranżowana, aby wypuścić na światło dzienne kilka małych okruszków chleba, aby każdy i gdziekolwiek mógł powiedzieć: „To jest to, to jest to, to jest coś innego”, a wszystko to odwraca uwagę od głównego problemu. A głównym problemem jest zmowa spiskowców zarówno w sektorze publicznym, jak i w przemyśle, znana już od 2015 roku, a Peter Dashik, nawiasem mówiąc, powiedział to wprost:
„Zamierzamy sprawić, aby opinia publiczna zrozumiała potrzebę medycznych środków zaradczych, takich jak szczepionka przeciwko koronawirusowi. Potrzebujemy mediów, aby stworzyć szum, musimy wykorzystać ten szum na naszą korzyść, aby dotrzeć do prawdziwych problemów. Inwestorzy zareagują, jeśli zobaczą zysk na końcu procesu”.
Szum medialny był zaprogramowanym szumem, a co mieliśmy podczas całego COVID? Mieliśmy bułkę tartą 5G, mieliśmy bułkę tartą SARS-CoV-2, mieliśmy bułkę chleba UFO, mieliśmy bułkę tartą osób transpłciowych, mieliśmy bułkę tartą mężczyzn mogących mieć dzieci, mieliśmy bułkę tartą BLM. Chyba żartujesz?
To nie było jakieś zbiegające się w czasie problemy społeczne, które pojawiły się przypadkowo w tym samym czasie; to było zniszczenie narracji o zaufaniu publicznym, która pozwoliła wszystkim wskoczyć na modę, aby nikt nie mówił o prawdziwej zbrodni. A prawdziwą zbrodnią było coś, co w 2005 roku jednoznacznie stwierdziło, że syntetyczny koronawirus będzie, cytuję, „technologią umożliwiającą prowadzenie wojny biologicznej”.
Nie wiem, w czym tkwi tajemnica, bo jeśli to jest cytat z samego sprawcy, to dlaczego próbujemy się dociec: „Zastanawiam się, dlaczego natura spiskowała? Czy nietoperze znalazły się w złym miejscu? Czy mokry rynek poszedł trochę w bok? Czy Komunistyczna Partia Chin coś zrobiła?”
Przeczytaj przerażające dowody. Dowody są jednoznaczne. W ten sposób Zev Zelenko stał się doktorem Z, a Zelenko i wszystko, co ludzie o nim wiedzą, jego protokół pochodził z opublikowanej pracy Ralpha Barricka, który był facetem, który zdał sobie sprawę, że jonofory i stosowanie i witaminy D oraz czegoś takiego jak hydroksychlorochina lub iwermektyna, które faktycznie otworzyły szlaki cynkowe do komórki, Ralph Baric opublikował tę pracę. Facet, który stworzył broń, opublikował środek zaradczy na początku 2010 roku.
Czy nie byłoby logiczne, gdyby facet, który wyprodukował broń, faktycznie miał środek zaradczy na wypadek, gdyby dostał broń, którą produkował, prawda? Nie jest to wielka niespodzianka, w rzeczywistości wcale nie. Komiczne jest to, że Zev Zelenko był rzekomo kontrowersyjną postacią, ponieważ czytał naukę Ralpha Barica. Kiedy poszedł leczyć Donalda Trumpa, nie wyciągał królika z kapelusza, mówiąc: „Myślę, że to może się udać”. W rzeczywistości używał danych, które pochodziły od faceta, który zbudował bombę. Nawiasem mówiąc, jego praca uratowała życie tysiącom ludzi, podczas gdy gubernator Cuomo zabijał ludzi w domach opieki i szpitalach z respiratorami.
Ale po raz kolejny, powinniśmy byli zdać sobie sprawę z tego, że kiedy leczenie było tłumione, a przy okazji, nie było to hipotetyczne leczenie, publikowano leczenie, kiedy ono było tłumione, powinniśmy byli powiedzieć: „Chwileczkę, wygląda na to, że jest tu jakaś awantura. Ktoś tłumi prawdziwe możliwości leczenia i tłumi je, aby uzasadnić awaryjny medyczny środek zaradczy, który może być dopuszczony tylko wtedy, gdy nie ma opcji leczenia”.
Jak zabawne jest to, że Uniwersytet Johnsa Hopkinsa, no właśnie, nazwany na cześć Johnsa Hopkinsa, faceta, który spopularyzował hydroksychlorochinę w leczeniu malarii, jak ironiczne jest to, że ta sama instytucja finansowana przez Fundację Rockefellera, aby uczcić Johnsa Hopkinsa, jak ironiczne jest to, że Uniwersytet Johnsa Hopkinsa był w stanie zmienić swoją nazwę na swoją własną nazwę i powiedzieć, że hydroksychlorochina jest niebezpieczna? Ta szkoła ma swoją nazwę, ponieważ hydroksychlorochina jest bezpieczna, dlatego ma swoją nazwę.
CDC istniało, zanim stało się Centrum Kontroli i Prewencji Chorób, Amerykańskim Programem Zwalczania Malarii w Atlancie w stanie Georgia, który robił co? Orędownik dystrybucji hydroksychlorochiny.
To jest jedna z tych rzeczy, kiedy siadasz i idziesz, zuchwałość zbrodni jest tym, co jest zaskakujące, a nie istnienie lub brak choroby lub istnienie braku patogenu. Rzeczą, która jest szokująca, naprawdę szokująca, jest to, jak zuchwali są przestępcy i jak ślepa jest opinia publiczna na czytanie informacji, które mają przed sobą. Preferując, starają się znaleźć motywację do tego, że źli ludzie w rządzie mogą zrobić coś tak złego, jak to, co właśnie opisałem.
Myślę więc, że jest wiele problemów związanych z tym, w jaki sposób zostaliśmy uwarunkowani do przyjmowania informacji. Myślę, że jako społeczeństwo zostaliśmy uwarunkowani, aby bez zastanowienia akceptować narrację opartą na strachu. Pamiętacie, tak jak ja, a ja się spotykam, ale pamiętacie, jak w podstawówce mówiono nam, że w podstawówce mamy wczołgiwać się pod ławki szkolne i chować się pod ławkami w przypadku ataku nuklearnego ze strony Rosji. Teraz pamiętacie te biurka, miały drewniany blat, małe metalowe skrzydło, a potem cztery metalowe podstawki. I w jakiś sposób, jako dzieci, zostaliśmy uwarunkowani, aby powiedzieć, że w przypadku wybuchu nuklearnego zostaniemy w jakiś sposób uratowani pod naszymi biurkami.
Naprawdę? Czy ktoś wie coś o promieniowaniu? Czy ktoś wie coś o tym, jak działa broń jądrowa? Ponieważ ukrywanie się pod biurkiem oznacza po prostu, że twoje zwłoki są zachowane, więc kiedy kopacze z Pompejów wrócą, aby cię wykopać, znajdą miłe, małe, zamknięte w kapsułkach dzieci skulone pod stopionymi metalowymi biurkami. Będzie fenomenalnie i świetnie sprawdzi się gdzieś w muzeum. Cóż za bezsensowne posunięcie. Ale dlaczego ta praktyka stała się wszechobecna w całym kraju? Miało to na celu wzbudzenie strachu, pozwoliło ci zareagować na autorytatywny impuls i gwarantuję ci, że każda osoba, która jest rodzicem w wieku powyżej 40 lat, wie, że została uwarunkowana, aby akceptować, bać się, odłożyć na bok wszelką logikę, a jeśli władza każe ci to robić ze strachu, zrób to.
A tak przy okazji, jeśli byłeś taki jak ja, trochę mądry, bo byłem w podstawówce, kiedy zwróciłeś uwagę, jakie to głupie, wiesz, co masz? Wysłane do gabinetu dyrektora. Widzisz, to programowanie istnieje od dawna, a my udajemy, że to jest: „O mój Boże, jak to się stało w 2019 roku?”
Daj spokój, przyzwyczailiśmy się do przekonania, że jeśli ludzie u władzy, którzy budują strach, mówią ci, że (A) masz się bać, a potem (B) co robić, gdy się boisz, to robisz to. A jeśli jako społeczeństwo przestaniemy żyć w narracji strachu, sygnał nie będzie mógł nadejść.
UWAGA: część druga
(dla szybkich czytelników) kluczowe punkty stwierdzeń dr Davida Martina w Części 1 i Części 2
1. Planowana pandemia a rola Big Pharmy, rządu i organizacji pozarządowych
Dr David Martin daje jasno do zrozumienia, że cała pandemia COVID-19 nie była przypadkowym wydarzeniem, ale zaplanowaną akcją, która była przygotowywana od lat. Już w 2015 r. w publikacjach naukowych otwarcie mówiono o potrzebie stworzenia akceptacji dla globalnej kampanii szczepień. Narracja ta została następnie wzmocniona w październiku 2019 r. przez Event 201, grę symulacyjną, która symulowała globalny wybuch pandemii.
Twierdzi on, że COVID-19 był przede wszystkim medialną inscenizacją, która za pomocą manipulacyjnej procedury testowej – testu PCR stworzyła iluzję masowej choroby. Istniejące obrazy kliniczne, takie jak przeziębienie, grypa czy zapalenie płuc, zostały połączone pod nową nazwą. Faktycznym celem nigdy nie była walka z wirusem, ale narzucenie nowego porządku medyczno-technologicznego, w którym „szczepionki” oparte na mRNA mają zostać ustanowione jako standardowa terapia dla różnych chorób.
Oznacza to, że COVID-19 był przede wszystkim pretekstem do rozpoczęcia globalnie skoordynowanej kampanii szczepień i utrwalenia narracji, że tylko szczepionka może zakończyć pandemię.
2. Rzekomy patogen SARS-CoV-2 – czy w ogóle istnieje?
Dr Martin zwraca uwagę na liczne niespójności naukowe w oficjalnym opisie pandemii. Jedną z największych sprzeczności jest to, że SARS-CoV-2, jak oficjalnie opisano, nigdy nie został wykryty w sposób naturalny. Istnieją raczej patenty na genetycznie zmanipulowane koronawirusy, które zostały złożone na wiele lat przed 2019 r. – w szczególności przez instytucje takie jak Laboratorium Uniwersytetu Karoliny Północnej Ralpha Barica lub EcoHealth Alliance Petera Daszaka we współpracy z Instytutem Wirusologii w Wuhan.
Ale nawet jeśli założymy, że eksperymenty z tak zwanymi technologiami „wzmocnienia funkcji” były rzeczywiście przeprowadzane w tych miejscach, kluczowe jest to, że opracowane warianty wirusa były „wadliwe w replikacji” – to znaczy, że nie mogły się same rozprzestrzeniać. Nie były to więc klasyczne czynniki zakaźne, ale konstrukty biotechnologiczne, które albo musiały być podawane bezpośrednio, albo stosowane do konkretnych nosicieli.
Nasuwa się więc pytanie: czy zakaźny patogen został w ogóle uwolniony, czy też kampania strachu została jedynie zainscenizowana, aby przedstawić falę grypy jako nową chorobę?
3. Prawdziwa broń biologiczna: technologia mRNA
Dr Martin wyjaśnia, że to nie wirus był bronią biologiczną, ale tak zwane „szczepienie”, które nastąpiło później.
Technologia mRNA nie została opracowana jako szczepionka przeciwko pandemii, ale jako platforma do przyszłych zastosowań w dziedzinie manipulacji genetycznych i transhumanizmu.
Moderna i BioNTech, dwie firmy bez wcześniejszego doświadczenia w produkcji szczepionek, szybko stały się światowymi liderami rynku, mimo że ich własna dokumentacja patentowa z kwietnia 2020 r. zaklasyfikowała technologię mRNA jako „eksperymentalną terapię genową”. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i wielkie firmy farmaceutyczne celowo wykorzystały luki prawne, aby pod pozorem kryzysu zdrowotnego ustanowić technologię eksperymentalną jako standardową medycynę.
Kluczowy punkt: „Szczepionki” przeciwko COVID-19 nigdy nie miały na celu zapobiegania zarażeniu ani tworzenia odporności stadnej. Celem było wdrożenie nowego medycznego modelu biznesowego opartego na terapiach mRNA. Jednocześnie te „szczepionki” torują drogę dla koncepcji „Internetu ciał” (IoB), w którym ludzie są w coraz większym stopniu monitorowani i kontrolowani przez biotechnologię.
4. Rola globalnych organizacji i agencji wywiadowczych
Dr Martin szczegółowo omawia historię WHO i pokazuje, że od początku nie był to neutralny organ zdrowotny, ale instrument władzy kontrolowany przez prywatne fundacje. Zwraca uwagę, że Fundacja Rockefellera, Wellcome Trust, a później Fundacja Billa i Melindy Gatesów zdominowały tę instytucję od lat czterdziestych XX wieku.
Dzięki różnym mechanizmom, takim jak Globalna Rada Monitorowania Gotowości (GPMB), w której zasiadają przedstawiciele Gatesa, Fauciego i Wellcome Trust, WHO została wykorzystana jako główny aktor w inscenizacji pandemii. Co ciekawe, dr Martin nie postrzega Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa jako siły napędowej WHO, ale jako „marionetkę” kontrolowaną przez potężniejszych aktorów.
Decydującą rolę odegrały również służby specjalne:
- Według dokumentów, które wyciekły, brytyjskie MI6 i niemieckie BND już w 2020 roku wiedziały, że oficjalna teoria „naturalnego pochodzenia” SARS-CoV-2 jest fałszywa.
- Mimo to zachodnie rządy trzymały się tej narracji, aby zapobiec głębszej dyskusji na temat prawdziwej natury pandemii.
- Agencje wywiadowcze nie są zainteresowane odkrywaniem prawdy, ale kontrolowaniem narracji w celu ochrony określonych interesów politycznych i gospodarczych.
5. Opór wobec systemu: znaczenie nieuczestniczenia
Dr Martin podkreśla, że siła tego systemu opiera się na ludzkiej zgodzie i strachu. Pokazuje przykłady tego, jak zbiorowa odmowa już odniosła sukces, na przykład gdy dziesiątki tysięcy pracowników służby zdrowia w Kalifornii uchyliło odnowiony nakaz noszenia masek w ciągu 48 godzin.
Twierdzi on, że ludzie nie powinni czekać, aż sąd lub rząd ich „uratuje”, ale że muszą aktywnie przestać karmić system uwagą i zgodą. Obejmuje to:
- Odrzucenie bezsensownych zasad i wytycznych
- Bojkot aktorów, którzy skorzystali na pandemii
- Upowszechnianie faktów zamiast kampanii strachu kontrolowanych przez elity
- Tworzenie nowych alternatywnych struktur z dala od kontrolowanych instytucji
Główne przesłanie:
Ludzie muszą zrozumieć, że to, co uważali za spontaniczny kryzys, było w rzeczywistości zaplanowaną operacją geopolityczną mającą na celu ustanowienie nowych struktur gospodarczych, politycznych i technologicznych.
Pandemia nie była klęską żywiołową, ale celową transformacją społeczeństwa – i to jeszcze nie koniec.
Wniosek: co zrobić z tymi informacjami?
Dr David Martin widzi w obecnej sytuacji historyczną paralelę do rewolucji amerykańskiej. Zwraca uwagę, że prawdziwe przewroty trwają dziesięciolecia, a my jesteśmy dopiero na początku wielkiej walki społecznej.
Apeluje, by skupić się nie na „kolejnym skandalu”, ale na zmianach strukturalnych. Jego główna rekomendacja: Nie bierz udziału. Nie bój się. Nie dawaj sceny ludziom stojącym za tymi zmianami. A przede wszystkim: nie daj się rozproszyć dezinformacji i kontrolowanym debatom.
Końcowe przemyślenia
Należy zwrócić uwagę na jedną kluczową kwestię: dr David Martin nie wypowiada się bezpośrednio na temat tego, kiedy, gdzie i czy w ogóle patogen został „uwolniony”. Pokazuje jednak wyraźnie, że cała pandemia nie była spontanicznym kryzysem zdrowotnym, ale operacją wojskową. Zaaranżowana reakcja – w tym kontrola przez WHO, NIH i sprywatyzowane podmioty zdrowotne, takie jak Gates i Wellcome Foundation – od samego początku koncentrowała się na jednym celu: masowym podawaniu zastrzyków mRNA.
Pozostaje więc pytanie:
Czy istniała prawdziwa, patogenna broń biologiczna – czy też była to prawdziwa broń, o której szumią media, w połączeniu z „roztworem” w postaci strzykawek?
Są na ten temat różne opinie, np. od Jima Haslama, który uważa, że możliwe jest samorozprzestrzenianie się wirusa, czy od Sashy Latypova, która podkreśla, że cała pandemia była wojskową operacją biotechnologiczną, w której zastrzyki były faktycznym systemem broni. W końcu nadszedł czas, aby zweryfikować lub sfalsyfikować te tezy, zamiast dalej tańczyć wokół słonia w pokoju.
Nie ulega wątpliwości, że uwolnienie czynników biologicznych jest technicznie możliwe – incydenty z wąglikiem w przeszłości pokazały, że takie scenariusze nie należą do sfery fantazji. Ale na tle pytania o istnienie wirusa pojawia się jeszcze poważniejsze pytanie: czy badania nad „zyskiem funkcji” w ogóle służą temu, co nam się mówi? A może rzeczywiście chodzi o coś zupełnie innego? Wyjaśniliśmy już, że technologia mRNA i manipulacje genetyczne są wykorzystywane jako podstawa Internetu Ciał i wysiłków transhumanistycznych. To może być prawdziwy program – a nie „majstrowanie” przy patogenach.
Prawdziwa ponowna ocena musi odpowiedzieć na te pytania. Koniec z rozproszeniem, koniec z bajkami, koniec z zasłonami dymnymi. Wypowiedzi dr Davida Martina dostarczają cennych elementów układanki – od nas zależy, czy umieścimy je w szerszym obrazie.
Wielka inscenizacja: co naprawdę się wydarzyło i jak musimy to zrozumieć
W swoich dwóch prezentacjach dr David Martin nie tylko przedstawił kompleksową analizę pandemii, ale także rzucił światło na głównych aktorów i mechanizmy, które zaaranżowały ten globalny stan wyjątkowy. Teraz, gdy znamy już obie części jego wywiadu, musimy być bardziej precyzyjni w naszych wnioskach.
Główne wypowiedzi Davida Martina
- Pandemia była planowana od początku – pomysł wykorzystania globalnego kryzysu zdrowotnego jako środka do egzekwowania ogólnoświatowego programu szczepień został nakreślony z wieloletnim wyprzedzeniem. W szczególności Ralph Baric, Anthony Fauci i Peter Daszak odegrali wiodącą rolę w tym planowaniu.
- Prawdziwym celem była technologia mRNA – Martin wyraźnie pokazuje, że nigdy nie chodziło o walkę z wirusem, ale o wprowadzenie nowej technologii do populacji pod pozorem konieczności. Zwraca uwagę, że zastrzyki mRNA były oficjalnie uważane za „eksperymentalne terapie genowe” do kwietnia 2020 r., zanim zmieniono definicję szczepień.
- Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nie jest organizacją zajmującą się zdrowiem, ale kartelem przestępczym – Martin wyjaśnia, w jaki sposób WHO była finansowana od samego początku przez główne fundacje – w szczególności Fundację Gatesów, Fundację Rockefellera i Wellcome Trust – w celu realizacji programu redukcji populacji.
- Narracja o pandemii była celowo kontrolowana przez media – histeria medialna służyła jako wojna psychologiczna, aby wymusić posłuszeństwo i stłumić alternatywy dla szczepień.
- Znacząco zaangażował się w to Departament Obrony USA – środki pandemiczne, a zwłaszcza opracowanie szczepionki, nie przeszły przez system opieki zdrowotnej, ale bezpośrednio przez Pentagon. Zapewniło to aktorom immunitet prawny i przekształciło kampanię mRNA w operację wojskową.
- System WHO powstał w 1947 roku z pełnym immunitetem prawnym – WHO nie powstała jako organizacja zdrowotna, ale jako tarcza dla przemysłu farmaceutycznego do popełniania przestępstw bez konsekwencji.
Kluczowe pytanie: czy patogen został uwolniony, czy to wszystko był tylko szum medialny?
David Martin nie komentuje konkretnie pytania, czy SARS-CoV-2 został faktycznie użyty jako broń biologiczna. Pokazuje jednak, że prawdziwa zbrodnia tkwiła w planowanej akcji szczepień. To prowadzi nas do kluczowego logicznego rozważania:
- Gdyby bardzo niebezpieczny, szybko rozprzestrzeniający się patogen został narażony, nie byłoby potrzeby przeprowadzania masowych kampanii testów PCR w celu wykrycia infekcji. Medialna histeria wskazuje, że nie było żadnego śmiertelnego patogenu.
- Jeśli istniał patogen, nie był on szczególnie niebezpieczny – w przeciwnym razie aktorzy lepiej by się chronili. Zamiast tego bez strachu widzieliśmy polityków i elity na imprezach i ważnych wydarzeniach.
- Badania nad wzmocnieniem funkcji mogą być nadal realne – nie po to, aby stworzyć globalnego wirusa zabójcę, ale po to, aby opracować ukierunkowaną broń biologiczną dla określonych grup lub regionów.
- Prawdziwym celem były szczepienia – dokładnie tak, jak Ralph Baric i inni sugerowali już w dokumentach planistycznych w 2015 roku. Ludzie musieli uwierzyć, że istnieje zagrożenie, które usprawiedliwia masowe szczepienia.
Dlaczego teza Jima Haslama o wycieku z laboratorium nie jest przekonująca
Jim Haslam twierdzi, że SARS-CoV-2 powstał w amerykańskich i holenderskich laboratoriach i ostatecznie został uwolniony w Wuhan. Ale ta teza nadal wspiera narrację o wirusie i odwraca uwagę od prawdziwego podstawowego pytania: czy w ogóle konieczne było uwolnienie patogenu, jeśli wystarczyła iluzja pandemii za pomocą testów PCR i propagandy medialnej?
- Sam David Martin podkreśla, że wirus był wadą replikacji. Oznacza to, że nie mógł rozprzestrzeniać się wykładniczo, ale mógł działać tylko w kontrolowanych warunkach.
- Największą bronią biologiczną była sama szczepionka – to jest kluczowy punkt: po co wypuszczać zabójczego wirusa, skoro prawdziwym celem była technologia mRNA, która zmienia ludzi w dłuższej perspektywie?
- Rewelacje Haslama służą też raczej jako ograniczona taktyka dywersyjna – doniesienia BND i MI6 o wycieku z laboratorium tylko potwierdzają to, czemu i tak nie można już zaprzeczyć. Podtrzymują jednak narrację o wirusie i nie dopuszczają do poważnej dyskusji na temat kwestii czystej medialnej inscenizacji.
Kolejna kwestia, która jest często pomijana: do tej pory nikt nie był w stanie wykryć wirusa SARS-CoV-2 – chociaż za to wykrycie przewidziano nawet wysokie nagrody, na przykład przez Steve’a Kirscha i Samuela Eckerta. Zaoferowano miliony euro za naukowo czysty dowód izolacji, ale nikt nie był w stanie go dostarczyć. Do tej pory SARS-CoV-2 istnieje tylko jako model komputerowy – a model komputerowy nie może uciec z laboratorium.
Prawdziwym spiskiem nie był wirus, ale „rozwiązanie”
Nasza analiza prowadzi nas do jednego logicznego wniosku: pandemia była wydarzeniem zainscenizowanym przez media, które miało cele polityczne i technologiczne. Strach przed niewidzialnym wrogiem był niezbędny, aby ludzie się zaszczepili.
Do Rzymu prowadzi wiele dróg – niezależnie od tego, czy jest to wyciek z laboratorium, zainscenizowane zagrożenie, czy celowy eksperyment z bronią biologiczną. Ostatecznie jednak celem była zawsze ta sama technologia mRNA, która służy jako podstawa „Internetu ciał” – całkowitego połączenia ludzi z systemami cyfrowymi.
Prawdziwy słoń w pokoju
Dlaczego udajemy, że ten dowód od Davida Martina nie istnieje? Zamiast dalej owijać w bawełnę, musimy w końcu zadać sobie kluczowe pytania:
- Kto czerpie korzyści z technologii mRNA?
- Dlaczego miałby być dalej rozwijany aż do śmierci, pomimo znanych uszkodzeń i być stosowany w przypadku jakiejkolwiek choroby w przyszłości? I to jeszcze zanim zachorujesz.
- Co to oznacza dla przyszłości człowieka i ludzkości?
- Dlaczego ani media, ani my sami o tym nie mówimy na naszych sympozjach i kongresach?
Komentarze są wyłączone